11.07.2018

Kilkanaście dni temu świat wstrzymał oddech, grupa dwunastu chłopców została uwięziona w jednej z tajlandzkich jaskiń. Ku zaskoczeniu wszystkich, młodzieżowa drużyna piłkarska wraz ze swoim trenerem, przeżyła ponad dwa tygodnie w dobrym zdrowiu bez pomocy z zewnątrz. Pozbawieni stałego dostępu do jedzenia, światła oraz kontaktu z bliskimi, zaufali medytacji.
Kiedy już do nich dotarto zaczęto obmyślać plan ewakuacji. Ze względu na tamtejsze warunki pogodowe grota w błyskawicznym tempie nabierała wody. Do akcji ratunkowej przyłączyły się ekipy z różnych krajów. Ta była nie tylko precedensowa, ale również bardzo trudna.
Podzielona na etapy trwała trzy dni. Chłopcy przeszli szybki kurs nurkowania głębinowego i rozpoczęła się droga powrotna. Każdy z wydobytych zawodników płynął, wydrążonymi wcześniej tunelami, przy asyście dwóch nurków.
Dzięki znakomitej logistycznej organizacji całego przedsięwzięcia oraz zaangażowaniu wielu ludzi wczoraj szczęśliwie wypłynęli ostatni zawodnicy. Dokonano rzeczy teoretycznie niemożliwej.

Ewa Leśniak