04.12.18

O matko…. Nie tak dawno był 11 listopada, a lada moment kolejne święta. Następny szał zakupów. Gotowi?? Czas start.

Boże Narodzenie. W najbliższym czasie większość z nas zasiądzie do stołu. Szczególnego, ale czy wielu z nas pamięta, dlaczego? Jasne odpowiecie. Przecież sieci handlowe przypominają nam o tym już od początku listopada. Knot w zniczach jeszcze dobrze nie zgasł, a już do naszych uszu dobiega utwór Stevens’a „Merry Christmas Everyone” O, zgrozo! Nadchodzi świąteczny konsumpcjonizm. Tylko, gdzie zostawił Magię i Symbolikę zbliżających się dni? Aha. Schował je w lalce. Bardzo popularnej, choć dla mnie osobiście strasznej i drogiej. Spora część i tak ją kupi. Przecież nie pozwolimy, aby nasze dziecko było inne od rówieśników. Trendy zaczynają pojawiać się już… w przedszkolu! Coraz popularniejsze są kredyty świąteczne. Stół musi się uginać. Nieważne, że plastik popęka, a część jedzenia wyląduje w śmieciach. Tylko czy o to właśnie chodziło temu maleństwu? Dzieciątku, którego przyjście na świat, będziemy wkrótce celebrować? Przecież urodził się w stajence. Nie zwracał uwagi na blichtr i przepych. Jego bogactwem była kochająca rodzina, a darem, miłość. Pamiętajmy o tym, kupując smartfona, na prezent.

Szkoda, że przez szał świąteczny nie można wziąć zwolnienia lekarskiego. Z zaleceniem: odpoczynek, po odpoczynku. Wielu z nas by z pewnością skorzystało.

tekst Ewa Leśniak
ilustracja Krzysztof Ziobro