Wrocławskie krasnale - Wrocławski Zakład Aktywności Zawodowej

12.01.2014

Krasnale, tylko w bajkach powiecie? Nic bardziej mylnego. Kilkunastu z nich postanowiło opuścić strony książek, by zamieszkać w pięknym mieście. Po to, aby wspólnie z  mieszkańcami napisać ciekawą historię.

Wrocławskie krasnale. Skąd się wzięły? Tak naprawdę nikt tego nie wie. Teorii  na temat ich powstania jest tyle, ilu mieszkańców miasta. Na dzień dzisiejszy tajna osada skrzatów mieści trzystu osobników. Być może, w trakcie tworzenia tego tekstu, osiedli się kolejny? Wielka niewiadoma. Dlaczego do nas przybyły? Jednym z czynników może być chęć uczynienia naszego miasta bardziej kolorowym i sławnym. Czy im się to udało? Według mnie tak. O wrocławskim szlaku słyszał już niemal każdy obcokrajowiec i polski turysta, który odwiedził nasze miasto. Wskazują one najpiękniejsze jego zakątki. Niektóre z nazw osiedli wzięły swoje nazwy od ich imion.

Jak w każdej społeczności lokalnej również wśród krasnali, odnajdziemy przedstawicieli osób z niepełnosprawnościami.  W-Skers, Ślepak i Głuchak, ambasadorzy kampanii„Wrocław bez barier”. Ich fundatorem jest Wrocławski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, a autorką Marta Mirowska.

Każdy z nich posiada charakterystyczny wizerunek niepełnosprawności. W-Skers siedzi na wózku inwalidzkim, Ślepak stoi w ciemnych okularach z białą laską, a Głuchak nosi aparaty słuchowe w obu uszach. Mieszkają przed ratuszem, mają ważne zadania. Pokazać obecność środowisk niepełnosprawnych w mieście. Aktywizować, walczyć o ich godne traktowanie.

Żyjemy z krasnalami w tak wielkiej przyjaźni, iż co roku jesienią organizujemy specjalny festiwal na ich cześć. W trakcie tego niezwykłego wydarzenia najmłodsi poznają ich tajemnice.

Można dyskutować nad przynależnością. Jednak uroku i rozpoznawalności odmówić im nie sposób. Wrocław krasnalem stoi.
Ewa Leśniak